
Czy wzrost zysków spółek wzrostowych gwarantuje wzrosty ich kursów?
Część spółek, które były motorem napędowym S&P500 w poprzednich latach, w tym roku mocno zawiodła – głównie Meta (Facebook) i Netflix. Ich kursy od początku roku spadły około 60%.

Część spółek, które były motorem napędowym S&P500 w poprzednich latach, w tym roku mocno zawiodła – głównie Meta (Facebook) i Netflix. Ich kursy od początku roku spadły około 60%.

Na spotkaniach z Klientami nie raz zdarzyło nam się usłyszeć pytanie: „a co pan myśli o Bitcoinie?”

Od czasu do czasu lubimy spojrzeć na tabelę bankructw emitentów wg ratingów S&P. Jest prosta a skrywa dużo informacji.

Sporządziliśmy małe porównanie poziomu depozytów na tle inflacji w okresie ich trwania. Naszymi depozytami była stawka WIBID, miarą inflacji – CPI w okresie trwania depozytu (czyli przyszła, roczna inflacja).

Na rynku finansowym dominuje przekonanie, że lepiej inwestować w akcje spółek o wysokim free float, ponieważ są „bezpieczniejsze” pod kątem realnej wyceny i płynności. Czy to prawda?

Indeks Rynków Wschodzących (MSCI EM) w PLN bez zabezpieczenia kursowego (czyli np. ETF kupiony np. w USD i przeliczany na PLN) posiadał wyraźnie mniejszą zmienność niż ten sam indeks w USD (czyli standardowy indeks).

Według analizy Hirschmann Capital w okresie od początku XIX w., z 52 krajów, których zadłużenie osiągnęło 130% PKB zaledwie jeden nie zbankrutował (naturalnie jest to Japonia). Tam, gdzie kraje nie były zadłużone w obcej walucie bankructwo najczęściej przejawiało się podwyższoną inflacją, dewaluacją waluty, często w połączeniu z represją finansową.

Kilka razy słyszeliśmy ostatnio, że wskaźniki PMI spadają (chociaż w USA i Strefie Euro są ciągle powyżej 50 – punkt graniczny oddzielający wzrost od regresu), idzie recesja. Inwestycje w akcje nie mają sensu. Pisaliśmy już kiedyś, że rynek akcji a dane makro to dwa różne światy: rynek akcji wyprzedza gospodarkę, no i w sumie korelacja z danymi makro jest dość słaba.

Rynek w USA od lat przyprawiał o frustrację wielu inwestorów. Niby drogi, ale ciągle rósł. Niektóre inne rynki niby tańsze, ale były ciągłym rozczarowanie. Jak to jest z tymi wycenami? Niektórzy mówią, że wyceny rynków akcji są ważne, inni mówią, że nie mają znaczenia. Kto ma rację? Jedni i drudzy.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zaakceptuj, by korzystać z serwisu.