Gdzie znika alfa?

2026 to kolejny rok, w którym przeciętnemu zarządzającemu funduszem akcji dużych spółek w USA raczej nie uda się pobić indeksu. Za ostatnie 10 lat takiej sztuki dokonało zaledwie 17% z nich. Wielu inwestorów się do tego przyzwyczaiło – stad popularność inwestowania pasywnego. Z czego jednak wynika fakt, że pomimo dużych zasobów funduszy i często dużych umiejętności samych zarządzających, nie są oni w stanie pobić „głupiego” indeksu?

Nieco światła rzuca na to badanie naukowców z Harvardu, na które ostatnio trafiliśmy. Okazuje się, że zarządzający aktywnymi funduszami tak naprawdę potrafią skutecznie wybierać akcje. Najlepsze pomysły inwestycyjne – czyli tzw. „top picki”, czyli przeważenia/niedoważenia – zarządzających generowały 2,8–4,5% rocznej alfy (w zależności od przyjętego benchmarku). Problem w tym, że ich umiejętności niekoniecznie przekładają się na wyniki całych portfeli. Przeciętna alfa według badania wyniosła na portfelu ok. 0,72%, ale to jeszcze przed kosztami/opłatami, które średnio były wyższe.

Jednym z głównych powodów tego paradoksu jest interesujący konflikt interesów pomiędzy inwestorem a zarządzającym. Temu pierwszemu zależy na wyniku i wykorzystaniu konkretnych umiejętności danego zarządzającego (dywersyfikację pomiędzy funduszami może przecież zrobić sobie sam). Z kolei z perspektywy zarządzającego posiadanie np. 80 spółek i zbliżanie się do benchmarku może być racjonalne: ogranicza ryzyko dla kariery i pozwala zwiększać aktywa, na których zarabia fundusz. W efekcie nawet jeśli kilka najlepszych pomysłów generuje wysoką alfę, ich niewielki udział w portfelu sprawia, że przewaga ta zostaje rozwodniona przez dziesiątki pozostałych pozycji.

Jaki z tego wniosek? Problem aktywnego zarządzania nie musi polegać na braku umiejętności wybierania spółek, ale na tym, że model biznesowy funduszy nie zawsze sprzyja pełnemu wykorzystaniu tych umiejętności. Być może więc inwestorowi bardziej opłaca się więc posiadać kilka skoncentrowanych funduszy niż kilka funduszy, z których każdy próbuje przypominać indeks. Wymaga to jednak akceptacji większych wahań i okresów pozostawania daleko za benchmarkiem. Nawet świetny fundusz nie pomoże, jeśli inwestor zniecierpliwi się i wycofa środki w złym momencie.

Jakub Wojciechowski

Link do badania znajduje się tutaj.

Informacja o Cookies

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zaakceptuj, by korzystać z serwisu.