W dzisiejszym świecie inwestycji, pojęcie „safe haven”, czyli aktywa bezpiecznej przystani, jest niezwykle istotne. Aktywa te są postrzegane jako te, które zachowują wartość lub wręcz zyskują na znaczeniu w czasach kryzysów finansowych, niepewności rynkowej lub globalnych zawirowań politycznych. Jednak sposób, w jaki różne osoby i grupy postrzegają aktywa „safe haven”, może się znacznie różnić w zależności od wielu czynników, takich jak tolerancja do ryzyka, czynnik kulturowy, ochrona przed wybranymi potencjalnymi zagrożeniami czy horyzont inwestycyjny.
Na początek warto zauważyć, że nie ma jednej uniwersalnej definicji, czym dokładnie są aktywa „safe haven”. Dla niektórych osób, klasycznym przykładem takiego aktywa jest złoto, które od wieków uchodzi za symbol bogactwa i bezpieczeństwa. Inwestorzy, którzy preferują tradycyjne formy zabezpieczenia majątku, często wybierają złoto, argumentując, że jego wartość przetrwała liczne kryzysy gospodarcze. Z kolei inni mogą postrzegać aktywa „safe haven” w kontekście walut, na przykład franka szwajcarskiego lub dolara amerykańskiego, które są uważane za stabilne w obliczu globalnych turbulencji. Do grona aktywów typu „safe heaven” zaliczane są również obligacje krajów ze stabilną i względnie dużą gospodarką oraz niezależnym bankiem centralnym.
Dobierając aktywa bezpieczne do indywidualnego portfela inwestycyjnego należy rozważyć między innymi: indywidualną tolerancję do ryzyka, horyzont inwestycyjny, czynnik kulturowy czy potencjalne ryzyka, których się obawiamy.
Indywidualna tolerancja ryzyka
Tolerancja do ryzyka ściśle powiązana jest z akceptowalnym potencjalnym spadkiem portfela inwestycyjnego. Inwestorzy z mniejszą skłonnością do ryzyka akceptują zaledwie kilkuprocentowy spadek portfela. Inwestorzy agresywni akceptują natomiast kilkanaście bądź nawet kilkadziesiąt procent straty. Mając na uwadze powyższe założenia warto prześledzić historię waluty amerykańskiej. Dolar amerykański jest główną walutą rezerwową wielu banków centralnych przez co zdołał uzyskać status bezpiecznej klasy aktywów. Warto mieć jednak na uwadze, iż w roku 2000 płacono za jednego dolara około 4,5 pln, a w 2008 roku już tylko 2 pln, co oznacza spadek o ponad -50%. Czy zatem takie aktywo można nazywać bezpiecznym?
Horyzont inwestycyjny
To, co dla jednej osoby jest bezpieczną przystanią, dla innej może być postrzegane jako ryzykowne. Na przykład, obligacje skarbowe są często uznawane za bezpieczną inwestycję, ponieważ są emitowane przez rządy, które zazwyczaj gwarantują ich wykup. Jednak osoby młode, które mają dłuższy horyzont inwestycyjny i większą skłonność do ryzyka, mogą uznać, że taka inwestycja jest zbyt konserwatywna i nie przynosi wystarczających zysków. Dla nich, bardziej dynamiczne aktywa, takie jak akcje globalne (chociażby szeroki indeks MSCI World), mogą być postrzegane jako „safe haven” w kontekście ich długoterminowych celów.
Czynniki kulturowe i geograficzne
Percepcja aktywów „safe haven” może także zależeć od miejsca zamieszkania i kultury. Na przykład, w krajach o niestabilnej sytuacji politycznej lub gospodarce opartej na surowcach, złoto może być bardziej popularnym wyborem jako „safe haven”, niż w krajach o stabilnej gospodarce i silnej walucie, gdzie inwestorzy mogą bardziej ufać obligacjom lub nieruchomościom. W krajach azjatyckich, takich jak Japonia, aktywa „safe haven” mogą obejmować japoński jen, który jest uważany za stabilny w obliczu globalnych kryzysów. W Stanach Zjednoczonych natomiast, inwestorzy mogą preferować obligacje skarbowe USA jako bezpieczną inwestycję.
Potencjalne ryzyka
W przypadku dołączenia do portfela aktywów typu „safe haven” warto zastanowić się na jakie potencjalne zagrożenia ma on odpowiadać. Możemy wskazać tu szereg szoków zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych, szoków monetarnych, popytowych, walutowych, finansowych, inflacyjnych itd. Każda z klas aktywów uznanych za bezpieczne może reagować i odpowiadać różnie na powyższe szoki.
Podsumowanie
Podsumowując, każdy z nas inaczej postrzega aktywa „safe haven”, co wynika z różnorodności doświadczeń, preferencji i indywidualnych uwarunkowań. To, co dla jednej osoby jest bezpiecznym schronieniem, dla innej może być zbyt ryzykowne lub mało opłacalne. Dlatego tak ważne jest, aby każda osoba podejmująca decyzje inwestycyjne dokładnie zrozumiała swoje własne potrzeby, tolerancję ryzyka i sytuację rynkową, zanim zdecyduje się na inwestycję w jakiekolwiek aktywa uważane za „safe haven”.
Arkadiusz Semczak



