Ostatnio napisaliśmy o strategii polegającej na kupnie i trzymaniu 10 letnich obligacji skarbowych. Artykuł znaleźć można tutaj.
W normalnych warunkach, gdy ustabilizuje się inflacja, papiery skarbowe dają pozytywne wyniki po odjęciu inflacji i to bez szczególnego wyniku.
Autor tekstu, Karol Matczak, otrzymał jednak ciekawy komentarz, że na indeksie sWIG80 (jest to indeks typu TR / total return, czyli uwzględniając dywidendy) zarobilibyśmy dużo więcej! Jak zatem przystało na Investhink – sprawdźmy to!

Jak widać w powyższej tabeli, w ujęciu realnym (czyli po uwzględnieniu inflacji) wynik byłby 4-krotnie wyższy. Brzmi super (pomijając problemy z efektywną kosztowo i operacyjnie replikacją indeksu w tym okresie…). To jak, tworzymy portfel 100% sWIG80 i problem rozwiązany, proste?
Nie do końca. W naszych komentarzach i analizach sporo piszemy o emocjach, bo człowiek to nie maszyna. Rządzą nami emocje – strach i chciwość. I niestety często, co widać po napływach na rynki akcji, historyczne wyniki funduszy inwestycyjnych. Doradcy bankowi, zarządzający i wealth managerowie doskonale znają ten problem. Obligacje skarbowe to instrument z gwarancją odkupu i dodatnią stopą zwrotu – oczywiście pomijając hipotetyczny przypadek, że państwo (emitent) upadnie i trzymamy obligację do terminu wygasania. Rynki akcji już takiej pewności nie dają, gdyż są dużo bardziej zmienne i silniej wpływają na nasze emocje. To właśnie dlatego teoretyczna długoterminowa stopa zwrotu z akcji jest dużo wyższa niż z obligacji, bo ryzyko kosztuje!
Skorygujmy więc wynik indeksu sWIG80 o prawdopodobne działania “błądzącego” inwestora, którym targają emocje i który podejmuje często nieracjonalne decyzje. Dla uproszczenia działamy na danych rocznych, począwszy od 2010 roku, czyli po globalnym kryzysie finansowym. Inwestujemy zawsze, gdy giełda wzrośnie o 20% w poprzednim roku, a sprzedajemy w panice, gdy wszystko spada. W okresie, gdy nie mamy akcji w portfelu, to trzymamy depozyt przynoszący realnie zero procent. Jaki wynik uzyskujemy? Stratę (-)14%.
Pamiętajmy, że najważniejsza jest strategia, dostosowanie składu portfela oraz dywersyfikacja. Pozwoli nam to uniknąć przykrych niespodzianek inwestycyjnych w przyszłości. Bo każdy popełnia błędy.
Karol Matczak



